Facebook Google Maps E-mail RSS
Home Erasmus oczami uczestników

Erasmus oczami uczestników

10566290_838192179533680_1766814800_n

Erasmus oczami uczestników

Artykuł w ostatnim numerze Geoprzeglądu nakreślił już koncepcje wyjazdów na Erasmusa. Mam nadzieję, że udało mi się zachęcić Was do dalszego zgłębiania tego tematu, a może nawet do samego wyjazdu. Zgodnie z zapowiedzią chcę podzielić się z Wami opowieściami o Erasmusie z punku widzenia samych uczestników. Miłego czytania! :)

Na początek poznamy historię Mateusza Piróga o którym wspomniałam już w artykule. Mateusz który właśnie wrócił ze Szwecji tak pisał o swoim wyjeździe:

” Wszyscy wyjeżdżają z programem Erasmus na południe, zaś ja chciałem zobaczyć jak wygląda Skandynawia. Ostatni rok studiów licencjackich studiowałem w Karlskronie na Blekinge Institute of Technology, gdzie mają najlepszą gospodarkę przestrzenną w kraju. Jest to małe, typowo wakacyjne miasteczko z niesamowicie ślicznymi widokami.  To była świetna decyzja!
Szwecja jest krajem dobrobytu, życie socjalne jest stworzone dla ludzi aby ułatwiać im funkcjonowanie. To kompletnie inny kraj niż Polska i to pod każdym względem. System edukacji diametralnie różni się od naszego, gdyż tu studenci mają w jednym czasie jeden kurs, na którym mogą się skupić w 100 procentach. Edukacja jest ciekawsza, ponieważ zaliczeniem przedmiotów są kompleksowe projekty przygotowywane przez uczniów przez cały okres trwania kursu.

Przede wszystkim chciałbym polecić wszystkim wyjazd samemu, bez znajomych. Życie w innym kraju zmusza nas do samodzielności i bycia odpowiedzialnym za dokonywane decyzje. Jeśli nie weźmie się spraw w swoje ręce, nikt inny za nas tego nie zrobi. Wielką zaletą wymian międzynarodowych jest poznawanie nowych ludzi. Spotkałem mnóstwo ciekawych osób z każdego kontynentu, nawiązałem wiele znajomości, które prawdopodobnie zaowocują w przyszłości. Erasmus Student Network, którego stałem się członkiem organizuje wiele wycieczek, w których osobiście brałem udział, takich jak wyjazd do Laponii czy Sea Battle (wycieczka promem Stockholm-Riga) .

Spędziłem tu piękne momenty mojego życia, zwiedziłem wiele interesujących  miejsc i przede wszystkim udało mi się zobaczyć łosia, nakarmić renifera i obserwować zorzę polarną. Kultura skandynawska jest zdecydowanie inna, Szwedzi są zdyscyplinowani i sumienni a równouprawnienie jest tutaj bardzo ważne. Niesamowicie interesujące jest możliwość porównania różnic kulturowych. Ludzie w Szwecji podążają za zasadami wyznaczonymi przez rząd, zaś kiedy wyjeżdżają na wakacje wariują.  Niesamowite jest to jak bardzo ludzie są zadowoleni z życia, nawet kiedy pada deszcz wszyscy się uśmiechają. Jest to niestety kraj bardzo drogi dla Polaków, koszty utrzymania są wysokie.
Program Erasmus otworzył mi oczy na świat i pokazał, że wszystko jest możliwe jeśli tylko się czegoś naprawdę pragnie. To był najlepszy czas w moim życiu pod każdym względem! „

Zmieńmy trochę kierunek i udajmy się do Francji, bo właśnie tam postanowiła wyjechać Agnieszka Soszyńska, której udało mi się zadać parę pytań. Agnieszka studiuje geografię, na swoją specjalizacje wybrała kartografię, ale pracę pisze z teledetekcji. Tyle tytułem wstępu a teraz przejdźmy do meritum.

1.     Dlaczego zdecydowałaś się wyjechać na Erasmusa?

Erasmus to tylko jeden ze sposóbów podróżowania, prawda? Podróżowanie zawsze było moim celem. Wyjazd na tak długo umożliwia o wiele głębsze poznanie danego miejsca, kultury, ludzi i ich zwyczajów. Kolejnym powodem było poznanie innych sposobów nauczania.

2.    Dlaczego wyjechałaś do Francji a dokładniej do Paryża? Planowałaś to od początku czy wyszło tak przez przypadek?

Mój wybór nie był przypadkiem, chociaż zdecydowałam się dość spontanicznie. Śmieszne jest to, że będąc kilka lat temu w Paryżu siedziałam przed Sorboną i zastanawiałam się jak to by było być studentem Université de la Sorbonne. Do tego miejsca przekonały mnie dwie kwestie: znałam już trochę język francuski, a taki wyjazd znacznie przyśpiesza naukę oraz fakt, że Sorbona jest jednym z najbardziej znanych uniwersytetów na świecie, więc zawsze dobrze wygląda w CV :)

3.    Jakie były Twoje największe obawy przed wyjazdem?

Chyba takie same jak większości moich znajomych tutaj: przed samotnością, trudnościami językowymi, a później przed koszmarną enigmą, jaką jest francuska administracja. Oczywiście na początku potrzeba jakiegoś czasu zanim się przyzwyczai do obyczajów, wymagań i nowych znajomych, ale jak to już ruszy dni ulatują w niesamowitym tempie.

4.    Mieszkasz w akademiku czy wynajmujesz coś ze znajomymi?

Mieszkam w wypasionej Residence Concordia, czyli akademiku. Mam bardzo duży pokój z łazienką i kuchnią, w której na początku wszystko było zepsute. Dosłownie wszystko: kuchenka kopała mnie prądem, lodówka została stopiona od góry przez zepsutą kuchenkę, zlew był zatkany, umywalka w łazience też, w prysznicu na początku nie było ciepłej wody, za to w toalecie zawsze była gorąca. Akademiki to najtańsza opcja i moim zdaniem najkorzystniejsza. Ceny wynajmu są w Paryżu ogromne w przeliczeniu na złotówki. Moi znajomi mieszkają w siedem osób w takim pokoju jak ja ze współlokatorką.

 

Monika Maria Miklaszewska

DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ O WYJAZDACH NA ERASMUS Z WGISR!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close
loading...